To pytanie ma już odpowiedź tutaj:
W maśle znajdują się resztki jedzenia. Moja wiedza mówi, że ciecz pozbawiona tlenu wprowadza bakterie i zamienia się w botulizm tak samo, jak pojedyncze worki ryb zamykane próżniowo.
Moi szefowie nie dbają o to i tak to zostawiają każdego dnia. Bekon również tam siedzi bez końca. Brak daty. Nie ma znacznika czasu ani na maśle, ani na bekonie.

Czy to jest bezpieczne?