Próbowałem wysłać wirusa eicar.com do kogoś, aby przetestował program antywirusowy. Kiedy próbowałem wysłać go w obecnej postaci, Google SMTP zablokował go, mówiąc, że oprogramowanie było złośliwe.
Więc spakowałem go prostym hasłem (1234) i ponownie go zablokowałem. Zakładałem, że serwer w jakiś sposób brutalnie wymusił to, ponieważ hasło było zbyt proste. Próbowałem więc użyć silniejszego hasła (jfdsg4453dsfsf) i ponownie je zablokowałem.
Do testów próbowałem również wysłać podobny plik inny niż wirus w skompresowanym, chronionym hasłem archiwum i działa.
Zastanawiam się więc, skąd Google wie, co zawiera wirusa, a co nie? Ponieważ użyłem różnych haseł, nie może sprawdzić skrótu ani nic. Czy też to, że spakowane archiwa mogą być łatwo brutalnie zmuszone?