Odpowiedzi:
Wszystko, co tam robią, to ustalenie oczekiwań , nie ma określonego znaczenia, technicznego czy innego, na „dwie godziny” poza być może wewnętrzną kalkulacją, że 99,99% biletów elektronicznych wydaje się w ciągu dwóch godzin.
Robią to, aby mieć nadzieję, że ludzie nie zadzwonią 5–10 minut po dokonaniu rezerwacji i zapytają, gdzie są ich bilety. Połączenia są stosunkowo drogie w obsłudze i wiele wysiłku wkłada się w to, aby były niepotrzebne.
Może bilety są wydawane partiami, a może nie, ale to naprawdę nie ma znaczenia. Jeśli nie dostaniesz biletu w ciągu 121 minut, prawdopodobnie coś jest nie tak.
Określanie i ustalanie takich oczekiwań (SLA) jest bardzo powszechne i w żadnym wypadku nie jest unikalne dla biletów kolejowych.