Za każdym razem, gdy wszedłem do Wielkiej Brytanii, zostałem zapytany wiele pytań, podczas gdy inni przeszli. Za drugim razem mój niespokojny kierowca autobusu i wielu pasażerów musiało czekać długie czas. Czy po prostu wyglądam jak tyłek? Czy ich komputer coś im mówi, kiedy skanują mój paszport? A może nie ufają Amerykanom?
Hiszpania, Islandia, Holandia, Kanada, Peru, Meksyk, Turcja - wszystko po prostu włożyło znaczek i pomachało mi. Wielka Brytania jest jedynym miejscem, które dało mi trzeci stopień.
Za drugim razem tylko ja i kolumbijski facet z całego obciążenia autobusu. Kolumbijczyk kupił bilet autobusowy przy wejściu na prom, podobnie jak jego przyjaciel, który nie tylko pomachał, ale nie został poproszony o wypełnienie „karty lądowania”, tak jak my.