Pamiętam, jako dziecko, aż do momentu, gdy byłem młodym dorosłym w latach 90., że słodycze ssało się przy starcie, aby zapobiec „trzaskaniu” uszu.
Dlaczego już tego nie robią? Czy teraz nie ma takiej potrzeby ze względu na postęp technologiczny?
Pamiętam, jako dziecko, aż do momentu, gdy byłem młodym dorosłym w latach 90., że słodycze ssało się przy starcie, aby zapobiec „trzaskaniu” uszu.
Dlaczego już tego nie robią? Czy teraz nie ma takiej potrzeby ze względu na postęp technologiczny?
Odpowiedzi:
W rzeczywistości niektóre linie lotnicze nadal to robią. Air New Zealand rozdaje słodycze / lizaki (dorosłym i dzieciom), a także widziałem to w innych liniach lotniczych w ostatnich latach - ale nie pamiętam tych nazw.
Istnieje kilka postępów technologicznych - 787 i A380 mają być lepsze dla jetlag i na pewno 787 ma wyższe ciśnienie powietrza, co prowadzi do zmniejszenia problemów z uszami / zatokami.
Jednak, jak sugeruje komentator, wiele cięć wynika z kosztów - linie lotnicze starają się oszczędzać pieniądze, gdziekolwiek mogą, a jeśli niektóre linie lotnicze rozważą nawet opłatę za korzystanie z łazienki na pokładzie , to krojenie słodyczy i smakołyków na pewno nie jest poniżej . Skróciłoby to również czas czyszczenia samolotu, skracając czas realizacji między lotami - główny nacisk w operacjach LCC (tanich przewoźników), takich jak RyanAir, Easyjet, Jetstar i tym podobne.