Spotkałem dzisiaj coś bardzo dziwnego.
Oto co się stało: Napisałem krótki skrypt Pythona (aby sprawdzić łączność z hostem) podczas pracy z PyDev. Przeniosłem go z mojego laptopa z systemem Windows 7 na stację roboczą Ubuntu za pomocą pamięci USB, a plik wyglądałby jak banda bełkotu. Próbowałem ponownie zapisać plik i zmienić jego nazwę, ale to nie pomogło. Próbowałem wyświetlić plik na innej stacji roboczej Ubuntu i to samo się stało. Nie wpłynęło to na żadne inne moje pliki Pythona. Wątpię, aby problem tkwił w moim napędzie kciukowym, ponieważ mogę go doskonale odczytać na laptopie.
Ostatecznie postanowiłem wysłać plik pocztą elektroniczną do siebie, co rozwiązało problem. Czy ktoś wie, co mogło się stać?