Zespół rozpoczyna swój pierwszy kapitałowy projekt Agile, a projekt wydaje się, że będzie dobrze pasował do metodologii (tj. Prawdopodobnie możemy po prostu złapać zwinną książkę i postępować zgodnie z nią jak przepis), z jednym zamieszaniem:
Projekt obejmuje trzy rzeczy, z którymi nikt w zespole nie ma żadnego doświadczenia: integracja z systemem Foo Payroll, możliwość obsługi typu pliku XYZ89 (gdzie „XYZ89” = jakiś typ pliku, o którym nigdy nie słyszałeś), i konwersja niektórych inne pliki, aby mogły być obsługiwane przez Frobnobdicator.
Jak rozumiem, standardową praktyką zwinną byłoby zaplanowanie szczytów dla każdego z nich, po czym możemy ustalić, ile czasu to zajmie (nie jestem pewien, że istnieje duża szansa, że klient zdecyduje się tego nie robić im, ponieważ są to dość solidne wymagania projektu)
Więc moje pytania to:
Czy wykonujemy wszystkie kolce z góry w pierwszej iteracji, aby uzyskać lepszy szacunek czasu potrzebnego na ich wykonanie i / lub uruchomienie „chodzącego szkieletu”?
Jeśli nie, to czy całkowity harmonogram projektu nie byłby na łasce jednego z tych szczytów powracających z danymi, że ta konkretna historia potrwa znacznie dłużej, niż nam się to udało?
Jaki jest najlepszy sposób postępowania z wieloma skokami, gdy są to w zasadzie niezbywalne wymagania projektu?