Próbuję zdecydować, czy przejście na VCS jest dla mnie sensowne. Jestem programistą internetowym w małej organizacji (5 osób). Myślę o VCS (Git) z następujących powodów: kontrola wersji, tworzenie kopii zapasowych poza siedzibą, scentralizowane repozytorium kodów (dostęp z domu).
W tej chwili ogólnie pracuję na serwerze na żywo. Przesyłam FTP, wprowadzam zmiany i zapisuję je, a następnie ponownie ładuję i odświeżam. Zmiany dotyczą zwykle plików motywów / wtyczek dla CMS (np. Concrete5 lub Wordpress). Działa to dobrze, ale nie zapewnia tworzenia kopii zapasowych i kontroli wersji.
Zastanawiam się, jak najlepiej zintegrować VCS z tą procedurą. Chciałbym założyć serwer Git na serwerze internetowym firmy, ale nie jestem pewien, jak wypchnąć zmiany do kont klientów (zwykle VPS na tym samym serwerze) - w tej chwili po prostu loguję się do SFTP z ich danymi i robię zmiany bezpośrednio.
Nie jestem również pewien, co rozsądnie reprezentowałoby repozytorium - czy strona internetowa każdego klienta otrzyma własną?
Wszelkie spostrzeżenia lub doświadczenia byłyby naprawdę pomocne. Nie sądzę, że potrzebuję pełnej mocy Git w jakikolwiek sposób, ale podstawowa kontrola wersji i de facto dostęp do chmury byłyby naprawdę przydatne.
EDYCJA: zawęziłem to do dwóch opcji, które wydają się najbardziej rozsądne. Pierwszy opiera się na odpowiedzi ZweiBlumen , w której zmiany są dokonywane na serwerze na żywo i stamtąd przekazywane do (zewnętrznego) serwera Git. Ma to tę zaletę, że mój przepływ pracy niewiele się zmieni (jest dodatkowy etap dokonywania zatwierdzeń, ale poza tym jest identyczny).
Drugą opcją jest lokalna praca za pomocą XAMPP, a następnie zatwierdzanie zmian z lokalnego komputera. Dopiero po uruchomieniu witryny przesyłam gotowy artykuł na serwer internetowy z lokalnego komputera (natychmiast po ostatecznym zatwierdzeniu do Git). Teoretycznie wydaje się to w porządku, ale jeśli później witryna wymaga poprawek i robię je na serwerze na żywo (jak zwykle), muszę ręcznie skopiować zmienione pliki w moim lokalnym repozytorium, a następnie zatwierdzić te zmiany w Serwer Git. Wydaje się to nadmiernie skomplikowane i być może jest to zbyt odejście od mojego obecnego przepływu pracy.
Myślę, że w sumie dam opcję nr 1 i zobaczę, jak sobie radzę.