Możliwości BitBucket i ceny (do 5 użytkowników za darmo) sprawiły, że zastanawiałem się, na czym polega haczyk ... w końcu nie ma czegoś takiego jak darmowy lunch.
Co BitBucket wychodzi z mojego nieodpłatnego udziału, poza przystojnym mężczyzną, który może swobodnie zamieszczać w swoich materiałach promocyjnych (zgodnie z warunkami świadczenia usług)?