Ironią certyfikatów w przestrzeni Java jest to, że w rzeczywistości są to najniższe poziomy, które moim zdaniem są najbardziej przydatne.
Mam na przykład starego programistę Java z certyfikatem Sun (najniższy, jaki możesz mieć). Chociaż tak naprawdę nie nauczy Cię niczego, czego żaden porządny programista nie mógłby się nauczyć, robiąc samouczki Java przez kilka tygodni, działa jak zwykły filtr. Aby go przekazać, musisz po prostu znać podstawową Javę - w tym sensie jest to prawdopodobnie przydatny filtr dla ról młodszych, w których szukasz prostego programisty Java. Jeśli go mają, oznacza to, że znają podstawową Javę.
Nigdy nie robiłem żadnych wyższych certyfikatów niż to - ale szczerze mówiąc, z doświadczenia odkryłem, że większość architektów dociera tam, stając się seniorami i liderami zespołów i promując się w firmie po prostu będąc dobrym w tym, co robią. Nie mogę sobie wyobrazić żadnej firmy Java, w której pracowałem przy zatrudnianiu kogoś do roli architekta z ulicy. Zasadniczo to wewnętrzni starsi programiści i liderzy zespołów, którzy ostatecznie dostali rolę architektury.
W każdym razie uważam, że najważniejsze jest wykazanie umiejętności w zakresie architektury i projektowania systemów na wysokim poziomie, przejmując odpowiedzialność za duże zadania, które wykorzystują te umiejętności. Najprawdopodobniej będzie to wiązało się z kierowaniem drużyną niższego poziomu. Sprawdzone, wiodące w zespole i „przypominające architekturę” doświadczenie w projektowaniu systemów na wysokim poziomie przebiega znacznie dłużej niż jakiekolwiek certyfikacje na tym poziomie.
Uwaga : sam nie jestem architektem (ani nawet kierownikiem zespołu), ale obserwowałem to od ponad 10 lat w różnych firmach. Architektami są ludzie, którzy wiedzą, jak przejąć na własność duże zadania, kierować zespołami i wykonywać zadania. I nie znam nikogo, kto w ogóle miałby jakieś certyfikaty Java.