Próbuję oszacować, czy realistyczna jest dla mnie zmiana adresu IP serwera pocztowego z dnia na dzień, czy też będzie to bałagan z ludźmi odbierającymi wiadomości e-mail następnego dnia. Zasadniczo obiekt, w którym znajduje się serwer pocztowy, zmieni swoją pulę adresów IP, co zmusza mnie do zmiany rekordów A i MX dla serwera pocztowego. Ponieważ nie zmieniam samego serwera DNS (nie przenoszę rekordów na inny serwer autorytatywny), zmiana będzie prawie natychmiastowa, czy też potrwa to do 48 godzin z powodu buforowania na różnych nieautorytatywnych serwerach DNS, które mogły być ostatnio sprawdzane ?
Dzięki za wgląd
M.