W przypadku okablowania prądu stałego występuje oczywisty, dodatni „gorący” drut i przewód ujemny / uziemiający. Czy w okablowaniu prądu przemiennego istnieje jeszcze taka koncepcja jak pojedynczy „gorący” drut?
Jeśli tak, dlaczego tak jest, skoro którykolwiek z przewodów będzie miał napięcie +/- 120 VAC?
Jeśli jest tylko jeden „gorący” drut, to dlaczego jest dodatkowy przewód uziemiający, jeśli przewód neutralny jest już przywiązany do uziemienia?